Była to ostatnia jazda z Olą więc musiałam być. Było mega gorąco ok. 45 stopni (w słońcu). Co każde ćwiczenie zjeżdżałyśmy do środka do cienia napić się i na pogaduszki z Olą XD.
Ćwiczyłyśmy ustępowanie w stępie i w kłusie, potem trochę drążków i galopik. Na koniec pomogłam Oli zmoczyć konie i dać je na padok. Miałam Rebelie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz